środa, 2 września 2015

Gdzie jest mój Szmal??? - Czyli jak wygrywać w...


Zazwyczaj na początku poradnika pokrótce opisuję grę, ale to już zrobiła Gała wraz z Emilem, więc zapraszam kilka postów niżej! Szmal poznaliśmy na Avangardzie i od razu przypadł nam do gustu, a z każdą kolejną partią szybko odkrywaliśmy co zrobić, żeby wygrać. Jeśli na konwencie jest turniej Szmalu, na pewno tam będziemy!

piątek, 28 sierpnia 2015

Drugi konkurs Plansznoobków

Z okazji wybicia 500 polubień zapraszamy wszystkich na konkurs!
Ostatnim razem zadanie nie było łatwe, ponieważ trzeba było zgadnąć tytuły. Dziś trochę ułatwimy wam sprawę, bo poprosimy was o zdjęcia!
Jako, że nasz blog jest głównie o pokonywaniu przeciwników dzięki świetnej strategii i wygrywaniu - chcielibyśmy, abyście wysłali nam wasze zdjęcia pokazujące, jak to wy wygrywacie w planszówki :) Wysyłajcie je nam na maila plansznoobki@gmail.com z dopiskiem w temacie "Konkurs foto", żeby żadne zgłoszenie się nam nie zagubiło. Termin nadsyłania prac: 14.09.2015. Warunkiem wzięcia udziału w konkursie jest polubienie naszego fanpejdża.
Wysyłając zdjęcia zgadzacie się na ich publikację w specjalnej galerii na naszym facebooku. Zdjęcia będziemy publikować na bieżąco, a wy zapraszajcie swoich znajomych do lajkowania i oznaczajcie się na nich. Pomoże nam to w wyborze zwycięzcy, ale ostateczny werdykt i tak należy do nas.


A tak wygrywają Plansznoobkowi chłopcy :)


Nagrody ufundowało wydawnictwo Black Monk, któremu bardzo dziękujemy! Mamy również dla was niespodziankę - z okazji tak szybkiego wybicia 500 lajka postanowiliśmy dorzucić jeszcze dwie gry od nas :)


Gry ufundowane przez wydawnictwo Black Monk


Gry ufundowane przez nas


Po 14 września (postaramy się jak najszybciej) zbierzemy się i wspólnie wyłonimy zwycięzców, którym przyznamy gry:

1. miejsce otrzyma Munchkina z podpisem Johna Kovalica
2. miejsce otrzyma Atak Koziołaków, Słońce i Księżyc oraz promkę podpisaną przez Johna Kovalica
3. Miejsce otrzyma Atak Koziołaków, Uga Buga oraz promkę podpisaną przez Johna Kovalica

Zapraszamy! :)

Szmal - recenzja

Z grą szmal spotkaliśmy się pierwszy raz czytając Rebel Times, a szansę, żeby w nią zagrać mieliśmy na tegorocznej Avangardzie. I musimy wam powiedzieć, że nie żałujemy, że po nią sięgnęliśmy. Gra Donalda Vacarino, znanego głównie z Dominiona bądź Królestwa w Budowie, zachęca klimatem gangsterów z lat 60tych, solidną 30 minutową rozgrywką oraz niemęczącym kombinowaniem.




wtorek, 11 sierpnia 2015

Recenzja Exploding Kittens - hitu Kickstartera!

Czy wyobrażacie sobie grę o kotach, które eksplodują? Jakiś czas temu na KickStarterze pojawiła się akcja w której zbierano pieniądze na wydanie właśnie takiej gry o nazwie „Exploding Kittens”. Żeby odnieść sukces i ją wydać – zaplanowano, że potrzeba uzbierać  10 tysięcy dolarów. Twórcom udało się jednak coś niebywałego – dosłownie po 8 minutach kwota ta została przekroczona a łącznie przez cały czas trwania zbiórki zebrano prawie 9 milionów dolarów! Dzięki temu gra trafiła do wielu domów w wielu krajach, między innymi do naszego kolegi, który z nią nas zapoznał.


wtorek, 28 lipca 2015

Ola też gra czasem dla frajdy!






W tamtym roku wybraliśmy się z Niewodnikiem do Essen na największe w Europie targi gier planszowych. Przez 3 dni czuliśmy się jak małe dzieci czekające na Gwiazdkę. I jak się pewnie domyślacie przywieźliśmy ze sobą mnóstwo planszówek, w większości niedostępnych w Polsce.  Jedną z nich jest Saint Malo, prosta gra kościana, która urzekła mnie nie mechaniką ani grafikami a cudownymi, ścieralnymi planszami gracza!

sobota, 18 lipca 2015

Recenzja Elizjum



Elizjum to jedna z najnowszych gier wydawnictwa Rebel, którą od niedawna możemy gościć na naszych półkach. Razem z Olą od paru tygodni zmagamy się w pojedynkach dwuosobowych w tę grę strategiczną. Gracze w ilości od 2 do 4 wcielają się w półbogów starających się zdobyć ostatnie wolne miejsce w Olimpie! 

sobota, 11 lipca 2015

Recenzja Timeline

Timeline to gra, z którą zetknęłam się dzięki młodszej siostrze. Na początku podeszłam do niej trochę sceptycznie, bo historia i daty to nie jest moja działka. Ale już po pierwszej partii chciałam jeszcze!





W grze mamy same karty i jest ich dosyć dużo, co oczywiście zwiększa regrywalność. Z jednej strony widnieje wydarzenie z datą, a z drugiej już sama nazwa. Każdy dostaje 4 karty. Na środku leży pierwsza wylosowana karta datą do góry. Gracze biorą pierwszą swoją kartę z wierzchu (tego z samą nazwą) i ustalają, gdzie chcą kartę położyć – na jaki okres na osi czasu chcą ją przypisać. Pierwszy Gracz ma zawsze najłatwiej, bo patrzy tylko: po lewej czy po prawej. Dalej nie jest już tak łatwo, bo trzeba wrzucać wydarzenia pomiędzy różne karty, których jest już na stole wiele. Jeśli ktoś nie zgadnie, odrzuca kartę, Bierzę nową i kładzie ją na koniec „swojej kolejki kart do wyłożenia”. Pierwszy gracz, który wyłoży wszystkie karty – wygrywa. Gra się wtedy toczy do końca kolejki, i jeśli ktoś jeszcze wyłożył swoją ostatnią kartę – jest remis. Można sobie ustalić do ilu punktów się gra – my zawsze wybieramy 5, bo wtedy gra nie jest ani za krótka, ani za długa.





Gra jest bardzo przyjemna, raczej nie nudzi, ale przede wszystkim uczy. Ilu ja się z niej rzeczy dowiedziałam! Momentami bywa też zabawna, np. kiedy ktoś stwierdzi, że wcześniej było wynalezienie katapulty, a nie kół… Szczególnie polecam rodzicom z dziećmi, które mają problem z zapamiętywaniem dat – ta gra poprzez przyjemną rozgrywkę na pewno pomoże dzieciakom! A do tego sprawi im wiele radości, bo mi sprawiła. Bardzo fajna rodzinna gra z nutką rywalizacji.





Jeśli spodoba Ci się gra Timeline, polecam również poboczne – Timeline Wynalazki i Cardline Zwierzęta. 




#Gała