Udało się! W końcu zmusiłam znajomych do zagrania w coś
nowego. Ostatnio nie można ich było oderwać od 7 cudów świata i Time’s upa,
więc to nie lada wyczyn.
Pokazałam grę – Kamienie Erenthi i niestety entuzjazmu nie
okazali. Właściwie trudno im się dziwić, gra na pierwszy rzut oka nie zachęca.
Wszystko jest winą oprawy graficznej, która niezbyt przypadła do gustu jakże wybrednemu
towarzystwu - ale to możecie ocenić sami na załączonych zdjęciach. Mimo to, po szybkim wytłumaczeniu zasad, zagraliśmy kilka partii pod rząd - okazało się że rozgrywka jest przyjemna i emocjonująca.
Pudełko i karty



